Krytyk kulinarny zawodem przyszłości

Dobre jedzenie i dobre wino, od zawsze było przedmiotem moich zainteresowań. Nie znaczy to, że lubię dużo jeść i pić w nadmiarze alkohol. Z zamiłowania jestem krytykiem kulinarnym, a co za tym idzie, mam możliwość odwiedzania różnych restauracji i rożnych kuchni.

Jak zostałem specem od cateringu

cateringJak wspomniałem, nie tylko z zamiłowania jestem krytykiem kulinarnym, ale również jest to mój zawód. Kim więc jest krytyk kulinarny? Krótko mówiąc to osoba recenzująca restauracje, książki kucharskie, lub inne wydarzenia kulinarne. Najczęściej jednak zajmuje się opisywaniem własnych doznań, podczas spożywania określonych potraw i dań. Już jako młody chłopak, uwielbiałem tworzyć i spożywać wyszukane potrawy. W tym celu ukończyłem specjalne szkoły, a potem studia w Paryżu. I to właśnie Paryż, stolica dobrego smaku, otworzyła przede mną niekończący się świat kulinarnych stylów, form i smaków. W takich krajach jak Francja, zawód krytyka kulinarnego jest niezwykle ceniony i szanowany. Jeżeli ranga krytyka urosła do prawdziwego autorytetu, to może temu towarzyszyć również obawa przed surowym werdyktem. Tematem mojej pierwszej recenzji nie była jednak słynna restauracja, ale zwykły catering. Właściwa i trafna ocena dań sprawiła, że mój rozwój w tym zawodzie nagle przyśpieszył. Firmy cateringowe to nic innego jak restauracje, które dostarczają swoje wiktuały we wskazane miejsce. Obecnie możemy powiedzieć, że są to mobilne restauracje, które nie tylko dostarczają gotowe posiłki, ale również całą związaną z tym infrastrukturę (namioty, sztućce, krzesła, stoły itd.) Stałem się specem od cateringu. Mój blog i książka osiągnęły taką popularność, że wkrótce sam otworzyłem taką firmę. Wiedząc co i jak należy zrobić, aby klient był zadowolony, również i w tej dziedzinie udało się osiągnąć sukces.

No cóż, chciałbym zachęcić wszystkich do podążania, nie tylko za własnymi marzeniami, ale równiez umiejętnościami, które już od wczesnych lat naszego życia, mogą wskazać nam właściwy kierunek. W  moim przypadku miłość do kuchni, nie tylko była  związana z jedzeniem, ale przede wszystkim z całą oprawą która temu towarzyszyła.